sobota, 18 października 2014

Kaskader i Adept na hardcorze

Pan Kaskader pozwolił dzisiaj Adeptowi wejść na Alfę! I to na cordeo! Sam wsiadł sobie na Bonda i tak sobie pomykali po padoku, najpierw w kantarach, później im pomogłam zdjąć.



Konie sobie człapały, żadnych szaleństw nie było. Bond postanowił zobaczyć co u klaczy, Alfa również do nich podeszła.

Ogiery zaczęły się interesować co się dzieje na placu i ciekawsko zaglądały. Alfa do nich podeszła mimo sprzeciwu Adepta.

Kiedy skończyli przyszła pora na wyjście na dwór. Wybór padł na Napoleona. Pierwszy zaryzykował Pan Kaskader, ale potem wrzucił rozradowanego Adepta.






Jednymi słowy: jesień nam sprzyja wesołym wyjazdom i pomysłom. Zrobiłam dzisiaj 3 cordea, więcej jutro. Na dniach przybędzie do nas samotny źrebak którego rodzice mieli niemiłą sytuację ale o tym niebawem!

piątek, 17 października 2014

Wieczorny wypad Pana Kaskadera

Pan Kaskader położył Młodego Adepta spać i wybrał się na nocne wojaże na cordeo z Drinkiem. Głupi.
 Na początku jeszcze jechał z kantarem, ale później pozwolił się ponieść wolności...





wtorek, 14 października 2014

Przenosiny i deszczowy dzień

Przenoszę się z blooga. Denerwowały mnie już błędy z galerią i inne tego rodzaju syfy. Oby tutaj działało wszystko lepiej :D Oczywiście pojawią się notki opisujące wszystkie Tatersalowe rumaki :)

Dzisiaj także zajęłam się reorganizacją zabudowań w stajni.

Przede wszystkim stajnie są obok siebie dzieki czemu więcej miejsca jest na padoki.

 W stajni nr. 1 zagościli (od lewej): Goldstern, Napoleon, Bond, Matteo
A w stajni nr.2 mamy (od lewej): Sterlet, Bajka i Kornelia (boks), Alfa







 Oprócz tego na padokach bawią się matki ze źrebakami i na padoku obok Grom, Santos i Drink.


W ramach przerywnika: biore udział w Candy ->

Kaskaderowi i Adeptowi dzisiaj się strasznie nudziło, więc przed przestawianiem stajen jeszcze wyciągnęli na jazdę Shell. Oprowadzankę oczywiście, nasz Kaskader o Młodego się troszczy i nie pozwoliłby mu siedzieć na takim gigancie!

Jednak po krótkiej chwili związał uwiąz na szyi klaczy i dosiadł się do oprowadzanego, a clydesdalkę dał wolność żeby połaziła jak chce :D

 Adept po tych ciężkich wyczynach wziął Kornelię przed stajnię i trochę się z nią pobawił. Kaskader oczywiście czuwał.


I tak się skończył ten hipernudny deszczowy dzień. Na pożegnanie jeszcze Bajka z Nutellą