Pokazywanie postów oznaczonych etykietą teren. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą teren. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 10 października 2021

Jesienny spacer

 Dzisiaj kolejny dzień przygotowywania Teresy do Hubertusa: pierwszy teren! Długo się zastanawiałam kogo na tą okazję jej dać i padło na Hecę. Ja wzięłam nowego starego konia, czyli Donnę. Wymaga przemalowania i zmiany rzeźby, ale najpierw muszę dokończyć kilka innych zanim się za nią zabiorę.


Niektóre rośliny już nabierały jesiennych kolorów, a inne stawiały jeszcze opór.


Leśna ścieżka stawiała nam wiele wyzwań, którym nasze konie dzielnie stawiały czoła.







Jak wróciłyśmy do stajni przywitała nas cała reszta ekipy. Głównie mnie, z pytaniami A KIEDY BĘDZIE ROZPISKA KONI NA HUBERTUS?

Już niedługo.

niedziela, 15 sierpnia 2021

Zielono nam

 Wieczorkiem był czas, żeby sobie wyjechać na spacer. Wykorzystały to Natalia, Julia i Marta, które chciały sobie spędzić razem kilka chwil z dala od rodzinnych spotkań, no bo święto dzisiaj. Ładnie przyodziały swoje rumaki i wyruszyły na trasę.


Było słońce, ale nie takie, żeby umierać. Wieczory są przyjemne.



N: Ej! Zaczekajcie na mnie! No Furia rusz się, jak ja nie lubię tego konia
M: Ale sama koniecznie chciałaś Furię
N: Bo ją lubię!


I odjechały w stronę stajni uradowane dobrym wypadem. No i mamy nowy, zielony komplet przetestowany przez Ringa :D

środa, 23 czerwca 2021

Znalezisko w siodlarni

 Dzisiaj rano Sylwia i Daria nie poszły do szkoły, ale przyjechały do stajni. Nawet nie robiłam im kazania, w końcu to ostatnie dni. Sama nie chodziłam przez ostatni tydzień roku szkolnego rokrocznie. Dałam im dwa dowolne konie i moje błogosławieństwo by pojechały w teren. Ja miałam coś ważnego do zrobienia...




Przyjechała do nas mała Tereska, która bardzo chciała zostać częścią naszej drużyny, a nie tylko szkółki. W ankiecie przed pierwszą jazdą wpisała, że umie jechać kłusem na lonży. No to pora ją przetestować!
A do tego najlepiej sprawdzi się Candy.


Z: Nie stresuj się tak! Świetnie ci idzie, tylko trochę spokojniejsze ręce.
T: Okej...

Nie przeceniała się, była uczciwa. Kilka jazd na lonży i może zaczynać niedługo samodzielne jazdy.


Z: I jak się podoba?
T: Candy jest super!

W międzyczasie nasze podróżniczki wróciły. 


Teresa rozsiodływała kucyka i zastała dziewczyny w siodlarni. Porozmawiały sobie troszkę.

Teresa wygląda na nieco spiętą, ale widać, że chyba się polubi z Darią i Sylwią. Ale tak naprawdę to czas pokaże.

czwartek, 17 czerwca 2021

Relaks w polu

 Iza i Klaudia po udanych zawodach postanowiły wsiąść na swoich ulubieńców i polecieć na galopadę po okolicy. Przy okazji przetestowały nowe komplety :D Wyjechały dosyć późno, ale było już idealnie ciepło by nie umrzeć.


Klasyczny początek na placu obok placu. To taki plac manewrowy, głównie do maszyn rolniczych.


No i wyjazd prosto na łąkę, gdzie konie mogły się rozpędzić.




Następnie wjazd do lasu i skoki przez pnie i inne dziwne rzeczy. 



Dziewczynom się chyba podobało bo ich okrzyki radości było słychać nawet w stajni!


K: A co tu się dzieje?

Z: Przeszkadzamy? Możemy odejść jak potrzebujecie rozebrać tu konie...
I: Nie trzeba, pójdziemy do stajni.


Hania nie chciała jechać z dziewczynami. Ale za to chętnie szczotkowała Korę, mimo tego, że kobyła była bardziej zaitneresowana Dominem.

piątek, 11 czerwca 2021

Ucieczka od komarów

 Dzisiaj był ciężki dzień, ale i tak zdołałam wsiąść na Opusa i wyskoczyć sobie w teren. Zrobiłam pierwszy raz w życiu jakieś sensowne nauszniki. Dzięki tutorialowi od Ursza oczywiście. Czaprak od tego samego szablonu. Wykonane w przerwie między tworzeniem rzeczy z zamówienia: ostatnia prosta przede mną!





Wjechałam na łąkę by popatrzeć jak schnie siano. No schnie idealnie w te upały. I rośnie już trawa na nowo!






I z lasu trasa prosto do domu. Jak podoba Wam się komplet? Na pewno będę robić ich więcej z materiałów będących w mojej szafie.

środa, 12 maja 2021

Ahoj przygodo

 Wyruszyliśmy dzisiaj w dłuuuugi wieczorny teren. Klaudia zaklepała sobie Drinka na czoło, Iza uznała, żee to czas by przetestować Supernovę. A Sylwia podążyła szlakiem testowania i wzięła Florę - pokochała ją od razu. A ja zabrałam Gaję na zabezpieczanie tyłów.


Z pola zjechaliśmy do małego lasku.



I potem dziewczyny zaczęły sobie robić z przodu wyścigi.


Wygrywał o dziwo Drink!



Wróciliśmy do domu późno, ale było warto!