Tak ładnie świeciło dziś rano słońce, że musiałam się wybrać w szybki terenik. Wybrałam Walencję, na pewno to doceni. Ubrałam ją w cokolwiek i pojechałyśmy w trasę.
O nie, toszto kici terrorysta!
Było pięknie, ale trzeba było wracać. Dziewczyny o niczym nie wiedzą. Ale to był fajny wyjazd, trochę odpoczęłam od codziennego zgiełku.
Dzisiaj chciałam wsiąść sobie na Walencję na luźną jazdę na drążkach. Ale przyjechała Klaudia i chciała bym wybrała dla niej jakiegoś nietypowego konia. Pamiętacie może jak Klaudia kiedyś uwielbiała Furię? Dla przypomnienia macie tu starą notatkę z bicia rekordu kobyły w skokach: KLIK. Jak tylko usłyszała co dla niej wymyśliłam, najpierw się zdziwiła ale chyba wspomnienia wróciły :D Szybko pobiegła po sprzęt i w mgnieniu oka byłyśmy na hali.
K: ale ta Furka niziutka, o rany! Z: to po prostu ja jestem na wysokim koniu :D
Furia, po tylu jazdach na Altivo, była najpierw dla Klaudii wyzwaniem. Szybko jednak się dogadały. A przynajmniej Klaudia z Furią, bo kobyła raczej nie była przychylna swojemu jeźdźcowi.
I pojeździłyśmy drągi.
A potem trochę było poskakane. Obie klaczki sprawdziły się na medal.
Z: szybciej kłusuj tym kucykiem! Bo cię dogonię i rozjadę!
Dzisiaj kończę zamówienie i otwieram tym samym 2 miejsca na mniejsze zamówienia! Kontakt na fb lub mail zuzkakonie@wp.pl.
Dzisiaj z Monocerusa przyjechała do nas nowa kobyłka!
JAK CHCESZ OBEJRZEĆ FILMIK TO TERAZ BO DALEJ JEST OGROMNY SPOJLER CO BYŁO W ŚRODKU!
Jest to konik, któremu mam zamiar dać specjalne znaczenie. Ale najpierw ją przywitajmy: oto Walencja!
Wraz z nią przyjechały świeżutkie, pachnące przeszkody z Monocerusa (naprawdę ładnie pachniały drewnem :D).
Jest rasy peruvian paso ale zmienię jej rasę na rasę prawdziwej Wali.
Ps. świetne słupki!
Ale być może chcecie zobaczyć prawdziwą Walencję i czemu to imię i o co chodzi. Więc no, to jest ona. I ja w wieku 14 lat :D
To proste: była pierwszym koniem na punkcie którego miałam obsesję. Marzyłam by na nią wsiąść (uwielbiałam ogromne rumaki) i ogólnie. Nie wiem czemu akurat ona. Miała ponoć chore trzeszczki ale w takim razie nie wiem czemu chodziła w szkółce. Tak czy owak modelową Walę czeka mnóstwo przeróbek jak sami widzicie :D
Na moim jeździeckim blogu niebawem się ukaże notatka bardziej rozbudowana o moich końskich ulubieńcach ^^