Wczoraj pozwoliłam Natalii wybrać sobie konia. Trochę u nas już jest, troszkę poznała nasze rumaki. Razem z nią miała jeździć Iza, która zaklepała z góry Iskrę. Ku mojemu zdziwieniu Natka wybrała sobie... Groma. No tego się nie spodziewałam. To zrobiłam im skoki z wyzwaniem :D
Najpierw rozgrzewkowe podskoki. Grom pod Natalią śmigał jak marzenie.
I potem przejazd przez szarfy. Trochę niepewnie, ale przegalopował.
I potem Iskra. Będzie to zaskoczenie jak powiem, że było bez problemów?
I postawiłam szarfę tuż przy przeszkodzie. Grom trochę się zawahał, ale Natalia dała mu mocną łydkę i zmotywowała odpowiednio do skoku :D
Iskra też podchodziła niepewnie, ale nie wymagało to interwencji Izy, skoczyła sama pokonując swój lęk.
I w pewnym momencie Grom poszedł galopem! Iza ruszyła obok, żeby złapać delikwenta.
Powoli Natka traci równowagę...
... ale trzyma się dzielnie!
Został zapędzony w róg, gdzie się uspokoił.
I foty po zsiadaniu :D
W Tatersalu niebawem będzie ogromny powrót, możecie zgadywać kto wraca!