Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Burning Crusade. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Burning Crusade. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 22 czerwca 2017

Krucjata jedzie dalej

Dzisiaj sprzedaliśmy Krucjatę! Klaczka pojedzie do nowego domu do Stajni Maestro. Daria wsiadła na ostatnią jazdę. Kobyła w sumie nie wbiła się jakoś w łaski nikogo :D

Odjeżdża na jakiś czas również Maniak! Ale bez obaw, wróci ;)







Dziewczyny dostały za zadanie umyć bryczkę, będziemy robić uprząż. Postanowiły zagrać w papier kamień nożyce kto będzie mył najgorszy bród od spodu bryczki. Chyba nie umieją w tę grę bo ciągle wszystkie dają kamień XD

środa, 12 kwietnia 2017

W trakcie pracy

Dawno nas tu nie było! To ze względu na to, że mam duuużo pracy: a to studia, customy, nowe stojaki na przeszkody... A niedługo przyjadą do nas nowi jeźdźcy! Czekamy z niecierpliwością, jedna z nich to koleżanka Darii, a druga - Klaudii. Ostatnio zauważyłam w stajni kilka konfliktów, co mnie niepokoi. Julia stoi wyraźnie z boku i oschle się odnosi do reszty dziewczyn.
Dziś wzięłam Crusade na zdjęcia przed jazdami.





Wieczorem się już rozpadało i zostałyśmy zmuszone uciekać szybko na halę.
Jako pierwsze były Marta na Drinku i Daria na Afryce. Bardzo chciały skoki... no to wzięłam nieukończone stojaki i coś wymyśliłam...





Następnie była Julia i Matteo. Poprosiła o coś innego niż dziewczyny, trudniejszego. Chyba zauważyłam gdzie leży problem w relacjach stajennych. Czy Julia zaczyna zadzierać nosa? Ciekawe dlaczego.





Ze stojakami jeszcze mnóstwo pracy, jutro żegnamy Sojusza i Dianę, masa koni czeka na malowanie... cyrk na kółkach, a idzie jeszcze do tego Wielkanoc!

poniedziałek, 23 stycznia 2017

Wdech, wydech.

Na uczelni jeden z najbardziej napiętych okresów w ciągu roku. Stres przeplatany z nerwami w życiu prywatnym... I jeszcze przyjazd nowych koni! Tak mi się ręce trzęsą, że ciężko mi się pisze, ale muszę pokazać nowe rumaki z Niemiec.

Tuż po przyjeździe kobyłki trochę spłoszył Traper. Klaudia i Julia jednak nie miały problemów z osiodłaniem ich.


Na bułaną, spokojną Sonne wsiadła Daria. Na trochę płochliwą aczkolwiek ambitną Burning Crusade weszła Klaudia. Obie się nie zawiodły.


Sonne ma jeszcze trochę niedopracowane malowanie, w następnej notce już będzie to poprawione :)



Wypróbowałyśmy je również w skokach. Obie widocznie skakały kiedyś, ale niezbyt chętnie.



I końcówka zajęć.




Jutro przyjeżdża do nas nowy koń, nowy sprzęt oraz nowy jeździec! Stay tuned! Ja muszę się uspokoić w końcu, bo to mnie kiedyś zgubi.