Dziś na moim kanale zawotał pierwszy odcinek serialu Historie z Tatersala! Wrzucam wam link, a Wy mi napiszcie co sądzicie, może macie jakieś pomysły co do następnych?
Dzisiaj z Monocerusa przyjechała do nas nowa kobyłka!
JAK CHCESZ OBEJRZEĆ FILMIK TO TERAZ BO DALEJ JEST OGROMNY SPOJLER CO BYŁO W ŚRODKU!
Jest to konik, któremu mam zamiar dać specjalne znaczenie. Ale najpierw ją przywitajmy: oto Walencja!
Wraz z nią przyjechały świeżutkie, pachnące przeszkody z Monocerusa (naprawdę ładnie pachniały drewnem :D).
Jest rasy peruvian paso ale zmienię jej rasę na rasę prawdziwej Wali.
Ps. świetne słupki!
Ale być może chcecie zobaczyć prawdziwą Walencję i czemu to imię i o co chodzi. Więc no, to jest ona. I ja w wieku 14 lat :D
To proste: była pierwszym koniem na punkcie którego miałam obsesję. Marzyłam by na nią wsiąść (uwielbiałam ogromne rumaki) i ogólnie. Nie wiem czemu akurat ona. Miała ponoć chore trzeszczki ale w takim razie nie wiem czemu chodziła w szkółce. Tak czy owak modelową Walę czeka mnóstwo przeróbek jak sami widzicie :D
Na moim jeździeckim blogu niebawem się ukaże notatka bardziej rozbudowana o moich końskich ulubieńcach ^^
Powrócił Adidas! Jak na prawdziwego Adidasa przystało: ma trzy paski :D Wypróbowałam go dzisiaj na hali jak nie było dziewczyn. Sprawuje się naprawdę super.
A jeśli chcecie zobaczyć jak wygląda stajnia od kuchni to łapcie tutaj najnowszy barn tour! Jeśli chcecie go obejrzeć w youtube to proszę oto link: KLIK
Przejdźmy do sedna notatki :D
Perfekcyjna cenzura :D
Stwierdziłam, że trochę poćwiczymy na drągach a potem może skoczymy.
Adaś aż się wyrywał do skakania ale nie szarżował przeszkód: każdorazowo się skupiał.
Jestem szalenie dumna z mojego Adidaska, nie mogę się doczekać aż dziewczyny na niego wsiądą!
Dzisiaj pokażę wam nowość z zeszłego roku: ogiera rasy Haflinger. Jak tylko go odpakowałam to.... a z resztą zobaczcie sami! :D
Najpierw przydałoby się jakieś zdjęcie porównawcze haflingera. Miałam raz okazję jeździć na takim kucu, to wrzucę takie:
Generalnie: dobry kawał konia... kuca. Według tego co mówi Wikipedia haflingery są zaliczane do koni jucznych. Oznacza to, że są przeznaczone między innymi do ciągnięcia bryczek. Są również najwyższymi kucami: mogą mieć do 155cm. Wiedzieliście, że w procesie tworzenia tej rasy brały udział nasze rodzime hucuły oraz araby?
Przechodząc do samego modelu.
W kłębie ma wysokość 7,5cm. Przyjmując skalę 1:20 w realnym świecie nasz konik miałby 150cm, czyli by się zmieścił w normie.
Model przedstawiony został w kłusie. Z boków prezentuje się naprawdę ładnie.
Jak to szanujący się haflinger, nasz kuc jest maści kasztanowatej z konopiastą grzywą i ogonem. Nie jest to maść izabelowata! Ten model jest akurat ciemniejszym kasztanem niż większość haflingerów ale nadal jest to prawidłowa maść. Posiada również charakterystyczny mączny pysk i biel nad kopytami. Nawet widać tutaj delikatne cieniowanie.
Na zdjęciu poniżej widać, że jest nieco przechylony. Wygląda to dziwnie... ale równowagę zachowuje, nie przewraca się, więc nie ma problemu z tym faktem.
Grzywę ma, jak to u haflingerów bywa, bardzo bujną i jest ona ładnie pofalowana. Widać, że koń się rusza. Miałabym zastrzeżenia jedynie co do malowania. Mam wrażenie, że nie została pomalowana ona dokładnie i widać gdzieniegdzie masę, która prześwituje.
Pysk ma spory, przyrównałam go do lipicanki Schleich i mają naprawdę porównywalne rozmiary łba. Jak można było zauważyć we wczorajszej notce: jeździec osiodła go bez problemu i nawet sobie pojeździ :D
Model jest ogierem, ma zaznaczoną płeć, ale nie tak mocno jak w starszych modelach. Długo się zastanawiałam czy to na pewno jest ogier a nie wałach :D Na spodzie kopyt nie ma zaznaczonych strzałek, ale są pomalowane ciekawie. Brak szczegółów w kopycie rekompensuje malowanie, które nie jest jednolite i ma się wrażenie, że kopyto nie posiada gładkiej faktury. Kasztanów nie posiada - jak to model Schleich ;)
Porównajmy z innymi modelami. Najpierw quarter horse Schleich. Można powiedzieć, że są równej wielkości.
A teraz porównanie z starszym haflingerem... u mnie już hucułem :D Wielkość mają niemalże równą, ale nowszy sprawia wrażenie wyższego przez podniesiony łeb. Mam również wrażenie, że jest smuklejszy.
U mnie dostał na imię Ringo. Ogólnie sprawia bardzo przyjemne wrażenie, malowanie oczywiście zmienię. Najpierw jednak musi swoje odczekać i posiedzieć jako haflinger.
A wy macie już ten model? Co o nim sądzicie? Planujecie kupić? Piszcie swoje opinie :D
Model dostałam w ramach współpracy ze sklepem Monocerus
Od jakiegoś czasu są okropne upały, koni nie ruszamy :D Ale za to mogę zrujnować trochę magię i pokazać fotki jak aktualnie wygląda moje biurko i wipy :P
Jutro lub pojutrze pojawi się notka z paczuszką z Monocerusa: zostałam ambasadorem sklepu! :D
Funkcja jeszcze nie ukończona a już pomaga przy robieniu ogłowia :D
Sonne! Zgadujcie jaką będzie miała maść :D
Które konie widzicie w tym oto miejscu na "kiedyś zrobię"? :D
Na YouTube wleciał mój poradnik dotyczący podstaw customizowania modeli rumaków, zobaczcie sobie, podobno całkiem dobry :D