Dawno nigdzie razem nie wyjeżdżaliśmy więc rano wygoniłam facetów i uszykowaliśmy sobie... same siwki!
Ja ukradłam spod nosa Kaskaderowi
Bajkę,
Adept przypasował siodło dla
Cezara a zrezygnowany
Kaskader zdecydował się na
Dominiuma. I pojechaliśmy na ścieżkę.
A tak podscriptum.. Bajce mordka się odbarwiła od kantara. Nie mam pojęcia dlaczego, ale ja go nie moczyłam ani nic... po prostu coś się tu porobiło. Macie pomysł jak to domyć? Maci zdjęcie i winowajcę
Tymczasowo ma sznurkowy od Księcia a ja was żegnam, w niedzielę nowa notka bo mam już zdjęcia ^^ Piszcie co sądzicie o odbarwieniu bo nie wiem co z tym zrobić :c