niedziela, 20 czerwca 2021

Ich dwoje razy dwa

 Natalia po zawodach i po prawie wszystkich testach mogła trochę wrzucić na luz. Arek zaproponował trening skokowy na Gromie i Santosie. Zaskoczona dziewczyna radośnie się zgodziła: Arek rzadko z nimi wsiada!


Oczywiście rozpoczęte rozgrzewką na drążkach.



Później mały krzyżaczek, też na rozgrzewkę.


SABOTAŻ


Jak Arek nie ma obok pana Wojtka to pozwala sobie na dużo...

N: Arek! Co tak wysoko!
A: Dawaj, dasz radę!

No i dała radę!


Ale wygrał jej głos rozsądku i na tym się zakończyło.


I odgalopowali w kierunku zachodzącego słońca.


Ja wiem że myślicie o tym o czym ja myślę 😏

____________
____________



+ gratisowo macie fotki mojego najpiękniejszego na świecie kiciusia: Gadżeta <3 



sobota, 19 czerwca 2021

Zawody w Stajni BlueMerlle, dzień 2!

 Znowu zawitaliśmy na arenę, tym razem czworobok czekał na Julię, Sylwię i Natalię. 

Wyjechaliśmy z samego rana, zabraliśmy w podróż dużo chłodnych rzeczy. Naszym koniowozem pojechał w pojedynkę Adidas, chętny do zaczepiania innych podróżników. Ringo i Summer jechały razem. Dzisiaj był brązowy team! Przywitaliśmy się ze znajomymi twarzami (i należącymi do nich ludźmi) i rozpoczęły się przygotowania. Jako pierwsza jechała Natalia, więc ruchy ruchy!

Adidas doskonale wiedział co robi, tak samo jak Natalia. Poszło im świetnie! Na zawody nie ma lepszej pary niż ta dwójka.


Potem jechała Sylwia. Wraz z nami jako wsparcie przyjechała Daria... i przydała się! Na początku amazonka trochę nerwowo zerkała w jej stronę, ale gdy koleżanka się na nią spojrzała w końcu groźnym wzrokiem to jechała dalej.


No i Julia na Ringo. Bardzo razem się lubią, mimo.. interesującego charakteru haflingera. Julka go fajnie ustawiła przed wjazdem na czworobok i wiedział kto na nim siedzi.


No i znowu mamy miejsca na podium! Pierwsza dojechała Natalia, niesamowicie z siebie i Adasia dumna. Na drugim miejscu znalazła się Julia. Z Natalią przybiły sobie piątkę, chyba Julia się przekona do Natalii. No i Sylwia na miejscu szóstym. Nie była smutna, wręcz przeciwnie: dumna, że udało jej się przejechać i zrobić całkiem niezły wynik.


Czekamy na kolejny dzień zawodów, a jeszcze nas czeka sztafeta u Apanamy! To jest pracowity czerwiec, a przed nami jeszcze zawody u nas!


czwartek, 17 czerwca 2021

Relaks w polu

 Iza i Klaudia po udanych zawodach postanowiły wsiąść na swoich ulubieńców i polecieć na galopadę po okolicy. Przy okazji przetestowały nowe komplety :D Wyjechały dosyć późno, ale było już idealnie ciepło by nie umrzeć.


Klasyczny początek na placu obok placu. To taki plac manewrowy, głównie do maszyn rolniczych.


No i wyjazd prosto na łąkę, gdzie konie mogły się rozpędzić.




Następnie wjazd do lasu i skoki przez pnie i inne dziwne rzeczy. 



Dziewczynom się chyba podobało bo ich okrzyki radości było słychać nawet w stajni!


K: A co tu się dzieje?

Z: Przeszkadzamy? Możemy odejść jak potrzebujecie rozebrać tu konie...
I: Nie trzeba, pójdziemy do stajni.


Hania nie chciała jechać z dziewczynami. Ale za to chętnie szczotkowała Korę, mimo tego, że kobyła była bardziej zaitneresowana Dominem.

wtorek, 15 czerwca 2021

Zawody w stajni BlueMerlle, dzień 1!

 Cała relacja dostępna TUTAJ


Dziewczyny miały już wystawione oceny i zezwolenie nauczycieli na wyjazd na zawody. Wczoraj miały miejsce skoki. Przyjechałyśmy całą ekipą by kibicować. Startowała Klaudia, Iza i Hania. Najbardziej spięta była Hania, to chyba były jej pierwsze zawody! 

Wyjechałyśmy z rana. Alfa, Nutella i Firefly dały się na luzie zapakować, Alfa pojechała naszym koniowozem. Dojechaliśmy na miejsce i zobaczyliśmy dosłownie tłumy! Świetnie było zobaczyć tyle ludzi na zawodach po pandemicznych czasach. No nic, rozpoczęły się przejazdy. 

Z naszej drużyny jako pierwsza jechała Klaudia na Nutelli. Jechały najlepiej jak umiały, Nutelka trochę zamulała, ale chociaż tyle, że się nie wystraszyła niczego.


Potem wjechała Iza na Alfie. Klacz chyba wskoczy niebawem na jej listę top 5! Pewnie prowadzona, jechała jak czołg, ale jechała.


No i na końcu Hania prowadzona naszymi wiwatami na publiczności. Na początku trochę się stresowała, ale gdy zauważyła spokój klaczy to jechała tak jak zawsze: dokładnie i czysto.


Wyniki nas zaskoczyły! Wygrała Klaudia! Nagrodę odbierała z wielkim uśmiechem. Iza zajęła 5 miejsce, a Hania 8, czyli przedostatnie. Trochę miała nos na kwintę, ale tylko się bardziej zmotywowała do następnych (które już niebawem).


Czekamy na następny dzień i zapraszamy na szczegółową relację na blogu BlueMerlle!

poniedziałek, 14 czerwca 2021

Przerwany trening

 Jeździłam sobie dzisiaj rano na Herosie, głównie ćwiczyliśmy drążki i cavaletti. Aż tu nagle przyjechał do nas koniowóz i zauważyłam długo wyczekiwany pyszczek...



No to poprosiłam by koniowóz zaparkowali przy miejscu do czyszczenia, a ja dokończę trening. Koniowóz od dzisiaj jest własnością stajni! 


Heros miał dzisiaj mnóstwo energii, ale takiej pozytywnej, a nie do brykania.



I nawet dostałam buziaka na koniec :D


Odprowadziłam Herosa do boksu i zajęłam się nowym koniem. Okazało się, że jechała bez kantara... Musiałam coś znaleźć na szybko.


Wychodziła bardzo grzecznie, jakby to nie był jej pierwszy raz w koniowozie.


Ale jak mnie zobaczyła po wyjściu to się nieco wystraszyła. Ma ciekawą osobowość.


No koniowóz będzie trzeba na pewno porządnie umyć i odmalować...


A przed Wami (w za dużym kantarze)... Bakoma!

Będzie przerabiana na mieszankę ślązaka z konikiem polskim. Jak myślicie, komu najbardziej się spodoba?

piątek, 11 czerwca 2021

Ucieczka od komarów

 Dzisiaj był ciężki dzień, ale i tak zdołałam wsiąść na Opusa i wyskoczyć sobie w teren. Zrobiłam pierwszy raz w życiu jakieś sensowne nauszniki. Dzięki tutorialowi od Ursza oczywiście. Czaprak od tego samego szablonu. Wykonane w przerwie między tworzeniem rzeczy z zamówienia: ostatnia prosta przede mną!





Wjechałam na łąkę by popatrzeć jak schnie siano. No schnie idealnie w te upały. I rośnie już trawa na nowo!






I z lasu trasa prosto do domu. Jak podoba Wam się komplet? Na pewno będę robić ich więcej z materiałów będących w mojej szafie.

środa, 19 maja 2021

Ucieczka

Dzisiaj w planach była jazda na cavaletti. No to dziewczyny wzięły konie, które im przydzieliłam i wyszliśmy na plac.


Konie szły fajnie, nawet Rapsodia się nie bała!



Ale spadł niestety deszcz, trzeba było przenieść się na halę... No cóż, czasami tak bywa.