niedziela, 10 października 2021

Jesienny spacer

 Dzisiaj kolejny dzień przygotowywania Teresy do Hubertusa: pierwszy teren! Długo się zastanawiałam kogo na tą okazję jej dać i padło na Hecę. Ja wzięłam nowego starego konia, czyli Donnę. Wymaga przemalowania i zmiany rzeźby, ale najpierw muszę dokończyć kilka innych zanim się za nią zabiorę.


Niektóre rośliny już nabierały jesiennych kolorów, a inne stawiały jeszcze opór.


Leśna ścieżka stawiała nam wiele wyzwań, którym nasze konie dzielnie stawiały czoła.







Jak wróciłyśmy do stajni przywitała nas cała reszta ekipy. Głównie mnie, z pytaniami A KIEDY BĘDZIE ROZPISKA KONI NA HUBERTUS?

Już niedługo.

sobota, 18 września 2021

Potężny trening skokowy

 Dzisiaj zgromadziły się nasze sportowe dziewczyny: Julia, Iza, Marta i Natalia. Spojrzały jakie konie im przydzieliłam i... zadowolona była tylko Natalia, bo lubi Psotę nawet. Reszta trochę kręciła nosem. No trudno, muszą się z tym pogodzić.


Najpierw rozgrzewka na drągach: test czy potrafią na płasko poprowadzić konie pod takim kątem.




Dzisiaj swój pierwszy trening ma Sivert: jeden z koni, które Wam pokazałam jakiś czas temu. Trzymamy kciuki, żeby dał sobie radę dzisiaj.


Chwila samodzielnego galopu w parach...



I rozpoczynamy Natalią na Psocie.


Sprawnie i ładnie.


Potem przyszła pora na Izę na Weście. Krzyżaka skoczył dosyć nisko i szeroko.


Na stacjonatę się wyrobił, ale mało brakowało!


I Julia na Graffitim. Jelonek miał prędkość, Julka technikę. Trzeba było tylko to zgrać.



I to się udało! Widzę, że chyba Julia zaczyna lubić Grafa.


Kolej na Martę i Siverta.


Wyłamanie, chyba nigdy takich wysokich nie skakał...


Ale koniec końców wyszło.


Julia i Natalia chciały koniecznie zrobić sobie mini potęgę skoku. No to lecimy! Wyżej nie będzie, ale sprawdzimy kto podoła.


Leci Iza.


Zarówno West jak i Iza byli trochę zaskoczeni widokiem takiej wysokiej przeszkody i spasowali ten skok.



Leci Julia. Graffiti ciśnie ostro przed siebie.


Dali radę!


I Natalia z Psotą. Najazd był dosyć powolny...


... ale za to jaki skuteczny!



Marta mądrze nie wzięła udziału w potędze, nie chce stresować araba.



Przy zsiadaniu była wielka dyskusja, wymiana zdań który koń komu się spodobał, gratulacje, słowa pocieszenia i marudzenie. Chyba koniec końców wszyscy są szczęśliwi!


środa, 15 września 2021

Pierwsze razy

 Dzisiejszego wieczora miały miejsce dwie wiekopomne chwile. W stajni zebrały się Hania, Daria i Teresa i uchwaliły, że właśnie ma miejsce pierwsze spotkanie KucyKlubu. I w ramach uczczenia założenia tej wspaniałej inicjatywy odbędzie się jazda. Na kucykach oczywiście.


Daria koniecznie chciała dosiąść Naboja, którego całkiem lubi. Hanię usadziłam na Afryce, na co obie kręciły nosem. Teresa z radością przyjęła fakt, że jej przeznaczeniem na dziś była Candy... połowicznie.


Pojeździły drążki...


I pościgały się w kłusie radośnie się śmiejąc.


A potem Daria zsiadła i powiedziała Teresie, że czas na zamianę.

D: Dawaj Reska, niespodziankę masz na dzisiaj.
T: Ale jak to, co się dzieje?

A niespodzianką był... pierwszy galop! Oczywiście na lonży.

D: Jak ty możesz jeździć w tym siodle? Jest absolutnie niestabilne na tym koniu!
Z: Tutaj się skup Teresa, strzemiona i wskakuj.

Z: Boisz się?
T: Chyba nie, długo ćwiczyłam!
Z: Świetnie!

Dziewczyny jeździły przy ścianie zostawiając środek wolny dla Teresy i Naboja. Oczywiście mocno trzymały kciuki!


Z: Okej, ruszamy, ale nie krzycz ze strachu, ok?
T: A MOGĘ ZE SZCZĘŚCIA? BO JEST SUPER!!!

Nabojowi też się udzielił entuzjazm młodej amazonki i sobie pomachał trochę głową w akompaniamencie śmiechów Teresy. Najlepszy widok świata, mówię Wam!




Z: To co, poćwiczymy jeszcze trochę i na Naboju śmigasz Hubertusa?
T: O tak!


Daria i Hania cieszyły się z sukcesu Teresy, na następny raz będą mogły już zrobić KucyKlubowe spotkanie koncentrujące się na galopach! Trochę chyba muszę im ostudzić te zapędy :D

A kto został prezesem? Ustaliły, że na każdym spotkaniu będzie głosowanie na prezesa na dany dzień. Jak myślicie, jak długo utrzyma się ten system? :P