niedziela, 13 stycznia 2019

Cicha woda wyłamuje

Tytułem trochę wam zaspojlerowałam ale poczytajcie sobie do końca :D

Iza była umówiona na porządny trening skokowy na Iskrze. Przygotowałąm na dziś dla nich dwa ciekawe parkury.


 To pierwszy z nich. Najpierw pastelowy Monocerus, następnie pętelka i czerwony krzyżak. I potem na kole pomarańczowa i tęczowa.






Po wczorajszym treningu z narwańcami fajnie było patrzeć na metodyczne i spokojne dziewczyny.


Następny tor był... ciekawy. Najpierw czerwona, potem pastelowa. I analogicznie pomarańczowa i tęczowa. Przeszkody zostały podwyższone.




I tutaj najazd nie podpasował, była to najwyższa przeszkoda dzisiaj i obie dziewczyny się nie przygotowały.



Ale Iza się uratowała, zrobiła kółko i skoczyła.





Na pewno Iza z Iskrą będą naszą flagową parą na zawody :D

piątek, 11 stycznia 2019

Do ataku!

Zmontowałam drugą przeszkodę i nadeszła kolej na parkur. Dziś podjęły się tego wyzwania Klaudia i Marta na swoich ulubieńcach: Primie i Altivo. Na sam początek oczywiście rozgrzewka.


I pierwszy parkur: najpierw krzyżak, najazd długi i z zakrętu i stacjonatka.



Klaudia sobie poradziła wyśmienicie, Altivo widocznie nie był dostatecznie wyskakany ostatnio. Kolej na Primę. Marta nie mogła się doczekać gdy ją przećwiczy na takim parkurze.


Poprosiłam o powtórkę skoku, był zbyt szybki i chaotyczny najazd. Drugi raz już koń się uspokoił.



Parkur teraz wygląda następująco. Jedziemy zieloną (stacjonata), potem najazd na niebieską i łukiem na tęczową. Niech się trochę powyginają te rumaki :D


Alcik chętnie pojechał stacjonatę ale trochę ją za mocno zaatakował.


Tu było spokojniej, Klaudia zwolniła ogiera by się wyrobić na zakręcie.



K: Dobra robota kochany! *głask głask*
 Kolej na Martę. Zielona mocno zaatakowana, ale nie kazałam powtarzać, powinna się ogarnąć przed zakrętem.


Tu troszkę spokojniej.

I już na całkowitym luzie tęczowa.



Dziewczyny były z siebie i koni bardzo zadowolone. Ja również, ale trochę za mocno atakowały przeszkody, trzeba je nauczyć że przeszkoda nie ucieknie i mogą się skupić a nie lecieć "na pałę".

czwartek, 10 stycznia 2019

Teścik z hukiem

Dzisiaj przyjechała Hania z Julką, dosyć dobrze się ze sobą dogadują, chyba je trochę łączy pasja do sportu. Uznałam, że można by wypróbować nowe przeszkody z Monocerusa! Na początek złożyłam jedną. Sklejenie kłódek na Magic było dobrym pomysłem: wytrzymują naprawdę dobrze!

Hania wsiadła na Rapsodię (chyba się polubiły), a Julka swoją kochaną Pandorę. Założyły też ochraniacze: konie tych przeszkód nie znają i mogą być wyłamania.


Najpierw rozgrzewka na drągach.


Krzyżaczek bez problemów.




I potem stacjonata. Pandorka miała naprawdę świetny dzień!


Ale Rapsodia już niekoniecznie...


Hania nie przewidziała takiej ewentualności i nie przytrzymała Rapsy do samego końca.


Pozwoliłam Hani na chwilę oddechu i złapałam kobyłę.

H: Proszę Pani, wsiądzie na nią Pani na chwilę? Trochę się boję...
Z: Okej, przeskoczę raz i będzie ci łatwiej.


I Hania, nauczona błędami, skoczyła sobie.



Mimo upadku Hania się zawzięła na Rapsodię. Chce z nią trenować skoki i koniec, uparła się. A Julia się dziś bawiła świetnie.
Przeszkody z Monocerusa dają radę świetnie! Jeszcze musimy pomalować drągi ale już teraz jesteśmy zachwyceni. A słupki dają koniom podpowiedź co do wysokości skoku.

wtorek, 8 stycznia 2019

Takiego Wala!

Dzisiaj z Monocerusa przyjechała do nas nowa kobyłka!


JAK CHCESZ OBEJRZEĆ FILMIK TO TERAZ BO DALEJ JEST OGROMNY SPOJLER CO BYŁO W ŚRODKU!

Jest to konik, któremu mam zamiar dać specjalne znaczenie. Ale najpierw ją przywitajmy: oto Walencja!


Wraz z nią przyjechały świeżutkie, pachnące przeszkody z Monocerusa (naprawdę ładnie pachniały drewnem :D).

Jest rasy peruvian paso ale zmienię jej rasę na rasę prawdziwej Wali.
Ps. świetne słupki!



Ale być może chcecie zobaczyć prawdziwą Walencję i czemu to imię i o co chodzi. Więc no, to jest ona. I ja w wieku 14 lat :D


To proste: była pierwszym koniem na punkcie którego miałam obsesję. Marzyłam by na nią wsiąść (uwielbiałam ogromne rumaki) i ogólnie. Nie wiem czemu akurat ona. Miała ponoć chore trzeszczki ale w takim razie nie wiem czemu chodziła w szkółce. Tak czy owak modelową Walę czeka mnóstwo przeróbek jak sami widzicie :D


Na moim jeździeckim blogu niebawem się ukaże notatka bardziej rozbudowana o moich końskich ulubieńcach ^^

niedziela, 6 stycznia 2019

Czaprakowa premiera

Dzisiaj zrobiłam nowy czaprak: różowy z ciekawymi lamówkami. Do wypróbowania wyznaczyłam Gaję i Darię. Klaudia chciała poskakać na Altivo, a ja musiałam ruszyć Opusa.



Jak zwykle jazda przebiegała spokojnie.



Ten koń uwielbia skakać!



A to są dwa nowe czapraki :D



Który Wam się bardziej podoba? Mi oczywiście różowy :)

wtorek, 1 stycznia 2019

Samotny początek

Nowy Rok spędziłam sama w stajni. Od rana do południa ogarniałam stajnie i wieczorem znalazłam energię by wsiąść na Milady. Potrzebny mi tu na miejscu pomocnik... No ale łapcie foty z jazdy, porobiłyśmy sobie mały skokowy teścik.





Nie pamiętam kiedy jeździłam na Milady w zwykłym siodle.. pamiętacie ją pod siodłem klasycznym kiedykolwiek?