Dzisiaj przyjechałam koniowozem z nowym kucykiem :D Mamy teraz Hanię i Darię od kucykowania to nowy mniejszy mieszkaniec się z pewnością przyda :) Dziś byłą tylko Daria, wypakowałyśmy uroczą śliczną klaczkę. Zastanawiamy się nad imieniem Daisy dla niej, co myślicie?
W każdym bądź razie, Daria na nią wsiadła na luźną jazdę testującą.
Na drągi szła bardzo chętnie, kucyk ewidentnie chodził w sporcie.
Cały czas pełne skupienie ale jazda bez wodzy lub bez strzemienia nie stanowiła problemu. Złoty koń.
Trochę recenzji. Generalnie klaczka wygląda po prostu harmonijnie, jest przyjemna dla oka. Jest masywnej postury. Nie jest to zdecydowanie kuc walijski typu A albo B, bardziej odpowiada typowi D.
Jeśli miałabym się do czegoś przyczepiać to do grzywy. Jest zwyczajnie niedomalowana na pod nią na granicy z skórą. A poza nią to malowanie jest całkiem dobre.
Ach te czarne oczy, te czaarne oczy, nikt ich nie przeoczy więcej nie... (kto kojarzy piosenkę? :D)
Daisy bardzo mi się podoba, jeszcze nie wiemy z jakim stadkiem się zaprzyjaźni i jakiego koloru dostanie kantar ale zdecydowanie zostaje u nas :D
Dziś przedmiotem recenzji jest... piesek! Jest to szczeniak charta afgańskiego formy Collecta. Widzieliście kiedyś te psy? Są naprawdę spektakularne!
źródło: https://cdn.qubicle.id
Czy widzicie jakie on ma długie włosy? To jest ich cecha charakterystyczna, na ich pielęgnację na pewno potrzeba dużo czasu... Maść mogą mieć jakąkolwiek, ale mam wrażenie, że najczęściej się widuje takie psy jak na zdjęciu powyżej. Mogą mieć nawet 74cm w kłębie! Jednak nie oceniamy dorosłego psa lecz szczeniaka, więc zdjęcie szczeniaka poproszę!
źródło: http://crittersitca.com
Dziękuję! Możemy zacząć.
Jak zobaczyłam go po wyjęciu z folii powiedziałam "Jaki uroczy!". Ale.... po kilku chwilach zmieniłam zdanie.
Pierwsze co mi się nie zgadzało to łeb. Na zdjęciu żywego psa wyraźnie widzimy, że powinna być węższa niż u naszego psiaka. Nawet jeśli miałby tam włosy. I mam wrażenie, że ma chyba za małe oczy.
Tu z kolei możemy dokładniej zobaczyć łapy. Mogą się wydawać nieco za grube jednak są już w takim wieku pieska "ofutrzone" dosyć mocno. Przeszkadza mi to, że są nieco za krótkie: w końcu charty są długonogie.
Z boku wydaje się być całkiem urodziwy, jednak czubek głowy i umiejscowienie uszu coś mi się nie zgadzają.
No i fotka od góry.
Figurka pieska niestety jest w pozycji leżącej, nie umiem ocenić czy wzrost ma prawidłowy. Ale pod spodem ma takie śliczne poduszki na łapkach! No i postarali się jeśli chodzi o wyrzeźbienie chociażby odrobinę łap pod spodem.
Nowy lokator wzbudził zainteresowanie mieszkańców stajni, zwłaszcza Matrixa.
Mi osobiście ten piesek niezbyt się podoba. Nie jestem jakimś szalonym ekspertem w sprawie psów, ale jednak ten mnie strasznie gryzie po oczach. Jednak agresywny nie jest :D Na pewno znajdzie swoich fanów.
A wy macie już ten model? Co o nim sądzicie? Planujecie kupić? Piszcie swoje opinie :D
Model dostałam w ramach współpracy ze sklepem Monocerus
Dzisiaj przyszła kolej na drugiego kuca. O ile haflingera wybrałam ja to ten model wybrano za mnie :D W sumie był na mojej chciejliście. Moje pierwsze wrażenie: jaki on..... wąski! No ale, czas zobaczyć jak wyglądają takie kuce w realnym świecie.
źródło: http://www.horsechannel.com
Kuce te nie przekraczają 125cm według Wikipedii. Z tego co przeczytałam dodatkowo w moim kompendium ras koni i kuców rzuciła mi się w oczy informacja, że ta rasa była zagrożona wyginięciem aż 3 razy! Nadal istnieją egzemplarze żyjące na wolności w hrabstwie Devon, jest to rasa angielska.
Przejdźmy do modelu!
W kłębie ma 6cm co daje w przeliczeniu na skalę 1:18 tylko 108cm. Bardzo niewiele! Jednak ta rasa dolnej granicy nie ma, więc jest rasowy. Kuce te mogą być gniade, kare lub skarogniade. To się również zgadza.
Te kuce mają bardzo delikatną budowę ciała jak mogliśmy zobaczyć na pierwszym zdjęciu, ten model zdecydowanie oddaje lekkość budowy.
Ma bardzo fantazyjnie ułożoną grzywę, jakby stał gdzieś na pastwisku w hrabstwie Devon gdzie wieje niczym niezatrzymany wiatr. Nogi są ustawione właśnie jakby się opierał wiatrowi. Ogólnie rzeźba jest dość dokładna, jest pokazany wicherek na słabiźnie w miejscu gdzie sierść ma inne kierunki, pokazane są zarysy mięśni i detale łba.
Pod brzuchem są oczywiście napisy: nazwa rasy, firma, rok i klasyczne made in China. Od strony gdzie koń ma odstawioną tylną nogę niestety napisy rzucają się w oczy. Cechy płciowe zaznaczone ale za to dość słabo widoczne gdy postawimy konia na ziemi. Jak widać posiada strzałki ale kasztanów już nie ma.
Konik jest niezwykle delikatnej budowy, ma wąską szyję i szczuplutkie nóżki. Jeśli o malowanie chodzi to koń jest po prostu czarny. Bez żadnych odmian. Nie widzę tu jakiegoś cieniowania, jedynie delikatne próby na grzywie, u jej nasady i na ogonie. Chrapy i oczy pokryte błyszczącym lakierem dodają życia modelowi.
Poniżej porównanie kopyt: haflinger vs Darmoor. Kopyta Dartmoora wydają się być trochę za długie, ale może to być tylko wrażenie.
Jeśli chodzi o jazdę na tym koniku to wchodzą bezproblemowo jeźdźcy Schleich z wąskim rozstawem nóg. Cały mój sprzęt okazał się być za mały! Ma bardzo szczupłą kłodę w popręgu i drobną głowę, nawet nie próbowałam na niego robić kantara, nie dałabym rady.
Porównajmy do innych modeli!
Od haflingera jest wyraźnie niższy i drobniejszy.
Już nie mówiąc o quarterze :D
Macie ten model? Polecilibyście go? A może macie w planach?
Mnie osobiście się podoba, ale koniecznie pójdzie na malowanie :D Im dłużej go mam tym bardziej go lubię i generalnie polecam!
Do pokazania został mi jeszcze jeden model, tym razem piesek. Jednak jego opis pojawi się w niedzielę, zróbmy sobie przerwę od merytorycznych notatek.
Model dostałam w ramach współpracy ze sklepem Monocerus
Dzisiaj pokażę wam nowość z zeszłego roku: ogiera rasy Haflinger. Jak tylko go odpakowałam to.... a z resztą zobaczcie sami! :D
Najpierw przydałoby się jakieś zdjęcie porównawcze haflingera. Miałam raz okazję jeździć na takim kucu, to wrzucę takie:
Generalnie: dobry kawał konia... kuca. Według tego co mówi Wikipedia haflingery są zaliczane do koni jucznych. Oznacza to, że są przeznaczone między innymi do ciągnięcia bryczek. Są również najwyższymi kucami: mogą mieć do 155cm. Wiedzieliście, że w procesie tworzenia tej rasy brały udział nasze rodzime hucuły oraz araby?
Przechodząc do samego modelu.
W kłębie ma wysokość 7,5cm. Przyjmując skalę 1:20 w realnym świecie nasz konik miałby 150cm, czyli by się zmieścił w normie.
Model przedstawiony został w kłusie. Z boków prezentuje się naprawdę ładnie.
Jak to szanujący się haflinger, nasz kuc jest maści kasztanowatej z konopiastą grzywą i ogonem. Nie jest to maść izabelowata! Ten model jest akurat ciemniejszym kasztanem niż większość haflingerów ale nadal jest to prawidłowa maść. Posiada również charakterystyczny mączny pysk i biel nad kopytami. Nawet widać tutaj delikatne cieniowanie.
Na zdjęciu poniżej widać, że jest nieco przechylony. Wygląda to dziwnie... ale równowagę zachowuje, nie przewraca się, więc nie ma problemu z tym faktem.
Grzywę ma, jak to u haflingerów bywa, bardzo bujną i jest ona ładnie pofalowana. Widać, że koń się rusza. Miałabym zastrzeżenia jedynie co do malowania. Mam wrażenie, że nie została pomalowana ona dokładnie i widać gdzieniegdzie masę, która prześwituje.
Pysk ma spory, przyrównałam go do lipicanki Schleich i mają naprawdę porównywalne rozmiary łba. Jak można było zauważyć we wczorajszej notce: jeździec osiodła go bez problemu i nawet sobie pojeździ :D
Model jest ogierem, ma zaznaczoną płeć, ale nie tak mocno jak w starszych modelach. Długo się zastanawiałam czy to na pewno jest ogier a nie wałach :D Na spodzie kopyt nie ma zaznaczonych strzałek, ale są pomalowane ciekawie. Brak szczegółów w kopycie rekompensuje malowanie, które nie jest jednolite i ma się wrażenie, że kopyto nie posiada gładkiej faktury. Kasztanów nie posiada - jak to model Schleich ;)
Porównajmy z innymi modelami. Najpierw quarter horse Schleich. Można powiedzieć, że są równej wielkości.
A teraz porównanie z starszym haflingerem... u mnie już hucułem :D Wielkość mają niemalże równą, ale nowszy sprawia wrażenie wyższego przez podniesiony łeb. Mam również wrażenie, że jest smuklejszy.
U mnie dostał na imię Ringo. Ogólnie sprawia bardzo przyjemne wrażenie, malowanie oczywiście zmienię. Najpierw jednak musi swoje odczekać i posiedzieć jako haflinger.
A wy macie już ten model? Co o nim sądzicie? Planujecie kupić? Piszcie swoje opinie :D
Model dostałam w ramach współpracy ze sklepem Monocerus