środa, 18 maja 2016

Nowy plac!

Klaudia oraz Julia urwały się z lekcji by pojeździć z Darią. Generalnie nie jestem za wagarami w imię stajni no ale.... Niech im będzie. Pomogły dużo to im wynagrodzę. Klaudia dostała Bonda, na co zareagowała marudzeniem. Julia z radością zaczęła siodłać Mattea, a Darii przydzieliłam Tibię. Poskaczą sobie coś małego wszystkie.


Śmiesznie wygląda Tibia w środku zastępu :D


Świeżo zagrabiony plac to jest to




Daria widzi przeszkodę z tyłu...
 I pozwoliłam dziewczynom skoczyć coś sobie jak chcą. Oczywiście każda chciała! Daria się wahała no ale... presja tłumu :D




Potem ja wjechałam na Dominie i skoczyłam coś sobie.




I pojechaliśmy wierzchem do stajni.


Chcę już jechać po farby do Adidaska :/
Za miesiąc przyjedzie do nas nowy rumak rasy wielkopolskiej! W zamian za niego wyjedzie od nas Merry Christmas - w naszej stajni się marnuje i ją wymieniam na konia który marnuje się tam :) Już nie mogę się doczekać kolejnego świrusa!

sobota, 7 maja 2016

Słodka jak cukierek

Dzisiaj dziewczyny dużo pomogły, więc jak tylko będą jutro to będzie jazda. W tym dniu miałam testować tylko Candy i nic więcej. Nie wiem jak się zachowa na jeździe w stosunku do innych koni ale jestem tak pozytywnie nią zaskoczona, że radośnie wskoczyła do moich ulubionych rumaków w stajni! Wszystko jest na nią za duże jak na Cezara. Trzeba będzie pomyśleć nad sprzętem kucowym...





Zmiana kierunku



Po chwili jazdy puściłam ją luzem.


Kobyłka jest na podobnym moldzie jak Tibia. Różni się tym, że jest szczuplejsza, ma mniej grzywy + ogona i drobniejszy łebek. W porównaniu do wcześniejszego moldu Candy wygląda jak kuc w typie sportowym, a Tibia: typowy przytulak stajenny.


Nie podoba mi się w niej najbardziej to, że brzuch jest widocznie duuuży :P Ale pod siodłem tego nie widać w sumie.


Malowanie jest bardzo dobre, kobyłka ma grzywę z jaśniejszymi pasmami. Nie mam pojęcia co to jest za maść, ale się dowiem! Wygląda jak kasztanka... chyba.
Mimo tego nie ma w moim modelu żadnych błędów malowania. Wszystko jest w miarę dokładnie zrobione.

Postanowiła jednak wrócić do mnie i się poprzytulać. No jak tu jej nie uwielbiać? :D



Postanowiłam zaryzykować i wsiąść bez niczego. Jak spadać to z kuca! Czy jakoś tak.



Myślałam, że będzie mi przeszkadzać serduszko na zadzie ale tylko jej dodaje to uroku :D

piątek, 6 maja 2016

Luźny weekendowy dzień + Candy

Dzisiaj był zwykły piątkowy dzień. Dziewczyny na dziś były poumawiane na godziny. Pierwsza była Daria. Dałam jej Napoleona, gdyż zaplanowałam pierwszy skok. Wyszło super!








Jako drugie były Klaudia oraz Julia. Miały być to skoki więc dostały nasze dwie dobre kobyły: Klaudia - Psotę a Julia - Śnieżkę.










No i na koniec wsiadłam ja na Walentynkę. Klacz jak zawsze dała czadu!







A Candy to.. imię nowej kobyłki o której więcej napiszę jutro! :D Jest naprawdę urocza!


Adidaska i obiektywu nadal niet, ale candy takie prawdziwe będę zapowiadać na dniach :D

wtorek, 3 maja 2016

Teren!

Dzisiaj z okazji święta wzięłam dziewczyny w teren. Daria była bardzo podekscytowana: pierwszy raz jedzie z nami w pole! Jako, że na Gajci to byłam o nią spokojna. Ja wzięłam Herosa, wyrywał się cwaniura. Julia wybrała Opusa ze względu na chęć spokojnego terenu, a Klaudia Czardasza: bo wygląda reprezentacyjnie. Całość wyszła świetnie, nie mogę się doczekać kolejnego: tym razem z galopem!






Adidas miewa się całkiem nieźle i czeka aż kupię wreszcie te farby. Już mam na oku które chcę, jedynie nad werniksem się zastanawiam. W następnej notce prawdopodobnie już będę mieć swój aparat, także spodziewajcie się większej ilości zdjęć i wpisów!