czwartek, 15 kwietnia 2021

Zmiennicy

 Dzisiaj Natalia i Hania zrobiły mi psikusa. Rozpiska na jazdy głosiła: 

Sylwia - Drink
Natalia - Furia
Hania - Afryka

A te dwie się zamieniły końmi! Uznałam, że to może być całkiem ciekawe, bo na dzisiaj mamy większe skoki zaplanowane. Same sobie zgotowały taki los!


Szybko i sprawnie wsiadły (choć Furia nie umie stać w miejscu to Hania ogarnęła ten problem) i uformował się zastęp na rozgrzewkę.




Furia nie umiała odpuścić ogona Drinka, Hania nie miała też sił by się z nią szarpać i jechały na ogonie.


A Natalia wesoło sobie jechała z dobrym odstępem na wesołym kucyku!


Drążki za nami, czas na pracę własną przed skokami. Furia niezmiennie na ogonie quartera.



I zaczynamy mini krzyżaczkiem. Sylwia na Drinku fenomenalnie. Umie już robić samodzielne najazdy, trochę tylko się boi wyższych przeszkód, ale nic na siłę.


Hani udało się zrobić trochę odstępu by skoczyć i wyszło świetnie. Furia nawet podniosła nogi!


Afryka super, jak zawsze.


I drążek w górę. Pierwszą chętną była Natalia, nie bała się czy skoczy czy nie, bo Afryka kocha skakać.


I odważyła się Hanka. Tym razem Furia nie podniosła wystarczająco nogi...


... i Hania straciła równowagę...


... i gleba. Kto by się spodziewał? Ja na pewno.


Ale niezrażona tym faktem wsiadła na końcowego stępa i kłusa.




Najlepiej jednak na Furii radzi sobie Julia. A Natalię jeszcze kiedyś wsadzę na tego konia!

czwartek, 1 kwietnia 2021

Zew wolności

 Dzisiaj przyjechała Klaudia z zamiarem pomocy. Porobiłyśmy trochę porządków na hali i w okolicach i uznałam, że pora wyjechać w teren odwiedzić nasz stary plac. Dopóki nie pada. To była najlepsza decyzja dzisiejszego dnia.

Na takie wypady najlepsza jest moja Walentynka, Klaudia wybrała sobie równie świetnego Altivo.



Znalazła się nawet jakaś kłoda!




Po świętach musze zgarnąć wszystkich na sesję nagłówkową, już chyba czas na zmianę! Mimo, że znów mamy wiosnę.

czwartek, 18 lutego 2021

Poza kontrolą

Hania i Iza pojawiły się w stajni około 12, jak tylko skończyły lekcje. Pokazałam im moją najnowszą produkcję: ogłowie bezwędzidłowe! Iza koniecznie chciała je wypróbować, ale nie na żadnym raptusie. Wybór padł na Napoleona, któremu jest wszystko jedno. Natomiast Hanka była nieco odważniejsza, wzięła cordeo i oznajmiła, że idzie sobie osiodłać Firefly. Raczej nie powinna zrobić jej krzywdy... co nie?



Korzystając z okazji, że konie nie mają wędzideł, amazonki próbowały w stu procentach jeździć na łydkach. Pomagały im w tym niezastąpione słupki z Monocerusa.



I postanowiłam w końcu ustawić im krzyżaczek z cavaletti. Konie szły cudownie.



I pogaduchy na koniec.




Jak myślicie, ta hala jest wystarczająco duża, czy rozglądać się za czymś nowym?

czwartek, 11 lutego 2021

Romeo z rodeo

 Od zeszłego roku ćwiczyliśmy z jednym z naszych koni, żeby stał się... zdatny do jazdy. Praca z nim była ciężka, ale opłaciło się! Przedstawiam Wam ulubionego świra Klaudii: Graffiti.

Jako, że ma imię Graffiti, to daliśmy na niego mój najnowszy pomysł: czaprak tie dye. Wygląda superancko!




I Klaudia zaczęła skoki. Pomagała nam Sylwia z Natalią.


N: Dawaj Klaudia wyżej!


K: I jak to wyglądało?
S: Super jest!
N: Następnym razem ja na niego wsiadam!

Podczas gdy Graf sobie już na spokojnie jeździł były porządkowane drążki.


J: Mogę przelonżować Carbona?
Z: Ależ proszę bardzo, tylko tu posprzątamy.



Graficiak przeszedł długie szkolenie, ale opłaciło się. Juz dziewczyny nie mogą się doczekać jazd na nim.

środa, 10 lutego 2021

Zimowe porządki

 Z góry uprzedzam: nie, nie wracam na stałe. A na pewno nie ze starą regularnością postów :P


W siodlarni zrobił się trochę bałagan. Zgarnęłam ekipę i zaczęliśmy robić porządki...



No było co sprzątać. Najgorzej było przebić się przez tą wielką górę wszystkiego.

J: A czyi to był kantar, pamiętasz?
M: W sumie to nie...

A: Pomoże mi ktoś z tym? Nie jest to najmniejsze na świecie...


Każdy robił co mógł, mimo rozpraszania się . Jak to przy porządkach. Powoli zaczęła być widoczna podłoga!


M: Masz tę szczotkę?
D: Tak, ale nie wiem, czy to jest ta dobra bo ma inny odcień rączki.

I: Tutaj były popręgi?
S: Tak, już umyłam, można wkładać.


K: Powkładajmy tu resztę szczotek, później się dorobi do kompletów pudełka.


Jeszcze musimy dorobić w naszej siodlarni kilka rzeczy. Trzeba będzie również przedstawić konia, który jest z nami od jakiegoś czasu, ale ujarzmienie go trochę zajęło... Dodatkowo potrzebna nam nowa hala. Tyle potrzeb tak mało czasu!

piątek, 3 stycznia 2020

Go go Power Rangers!

Czwarty Breyer dojechał dziś w południe! Od razu go wypuściłam na padok, żeby się poznał z Modesto.


Dostał na imię Ranger.



Od razu zauważyłam, że jest to nasz stadny lider. Nie daje sobie w kaszę dmuchać i konie naturalnie mu ulegają. Ma tę moc.




Ruda sztama zbita!


A tak się przedstawia teraz moja półka :D Armageddon, Modesto, Gravity Is a Lie, Ranger.


Witamy w załodze!

Wzrostowo jest bardzo podobny do Gravity, kwestia dosłownie milimetrów. Ale gdy go wyjęłam z paczki to uznałam że jest ogromny.


No i umie stawać dęba! Zwłaszcza jak chce się popisać przed Gravi :P